English version

W serwisie Ezinearticle ukazał się artykuł o biofeedbacku Stone. Poniżej jego polska adaptacja.

Większość z nas słyszała kiedyś słowo „biofeedback” — niewiele osób wie jednak dokładnie, czym on jest, po co się go stosuje i co może dać.

W biofeedbacku mierzymy jakiś sygnał płynący z ciała (np. rytm serca) i przekazujemy go do analizy — zwykle do komputera. Informacja trafia na ekran w postaci wizualnej, dzięki czemu od razu widać, w jakim stanie znajduje się organizm i nad czym warto popracować.

Wikipedia definiuje biofeedback jako metodę wykorzystywaną do poprawy zdrowia, wydolności i zmian fizjologicznych zachodzących wraz ze zmianą myśli, emocji i zachowania.

Weźmy przykład właściciela firmy, który zarządza zespołem i każdego dnia mierzy się z nowymi problemami, pretensjami klientów, presją rodzinną, stresem i frustracją.

W pewnym momencie taka osoba zauważa, że to emocje prowadzą ją za rękę — i że to właśnie one odbierają jej poczucie kontroli. Trwanie w takim stanie ma swoją cenę: stres rujnuje zarówno zdrowie, jak i relacje z bliskimi.

Biofeedback działa jak natychmiastowe lustro — widzisz od razu, w jakim stanie jesteś, i masz szansę świadomie wpłynąć na swoje myśli, emocje i zachowanie.

W niedawnym wywiadzie Marek Jacenko z europejskiego Instytutu Neurotechnologii opowiedział o pracy zespołu, który od kilkunastu lat projektuje urządzenia do treningu umysłu:

„Do dziś stworzyliśmy trzy urządzenia wykorzystujące biofeedback i interaktywne oprogramowanie. Pomagają one skuteczniej radzić sobie ze złością i stresem.”

Pomysł, by mieć pod ręką narzędzie do codziennej regulacji stresu, jest tak samo sensowny jak dbanie o kondycję czy dietę — tylko dotyczy układu nerwowego.

Oprogramowanie Stone Biofeedback System powstało w Europie, a sam produkt zaprojektowano w Stanach Zjednoczonych. Obsługa jest prosta: zakładasz czujnik na palec lub na ucho, a urządzenie mierzy rytm serca.

Zgodnie z założeniem twórców Stone, kontrola emocji i myśli zmienia wzorzec pracy serca. Na ekranie widać te zmiany na żywo — od razu widzisz, jak stan emocjonalny przekłada się na pracę Twojego układu krążenia.

„Byliśmy zaskoczeni, ale nasze obserwacje z ostatniej dekady pokazują, że największą grupą naszych użytkowników są mężczyźni w wieku 40–51 lat. Kiedy życie trochę już da w kość, człowiek zaczyna rozumieć, że coś nie gra — i że tabletki nie są rozwiązaniem. Szukali oni naturalnej drogi: czegoś, co pomoże lepiej radzić sobie z emocjami i od razu pokaże efekt na ekranie.”

Dzięki biofeedbackowi ciało samo podpowiada Ci, jak sobie radzisz, a Ty możesz zmierzyć, w jaki sposób wprowadzane zmiany naprawdę wpływają na organizm.